WARSAW CALLING 4.06.2015r.

Żadne 24 lata mi nie straszne, w wyczekiwaniach wytrwałbym i drugie tyle! Gdy po egzaminach, trzęsieniach ziemi i innych katastrofach w dniu moich urodzin wreszcie wypoczywa cały naród – serce cieszy mi się ze zdwojoną siłą!

4 czerwca, Boże Ciało i moje urodziny magicznie pokryły się w kalendarzu, karma sprzyja. I choć to dobry znak, zaniechałem prowadzenie dalszych analiz, wpakowałem się w pociąg (cały przedział dla mnie) i wyruszyłem w podróż do Warszawy. W planach dobra muzyka, dużo jedzenia i jak zawsze doskonałe towarzystwo!

PS: Tak też właśnie było. I choć koniec końców pociąg powrotny odjeżdżał w przeciągu 10 minut nie z tej stacji kolejnowej, na której się znalazłem – skutecznie wykorzystawszy rajdowe zdolności Moni – ocaliłem kupiony bilet :)

Wiktor
Wiktor Leśniak

Mam słabość do ładnych rzeczy, dobrych ludzi i smacznego jedzenia, toteż nie rezygnuję z niczego co dodaje życiu kolorów. Hedonizm traktuję jak lekarstwo. Przyjemność wzmaga dobre myślenie. I dobre zdrowie też! Moda, zdjęcia i podróże to mój świat - gdy tylko mogę - tam właśnie uciekam.

Related Posts
florencja florence bagno a ripoli pool party

Discussion about this post

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *